Wycieczka naukowa w Beskid Żywiecki

koszarawaW środę 8 października klasy II g, II c i I c wraz z opiekunami Jolantą Rakowską, Anną Somogyi i Mieczysławem Kurczabem udała się w Beskid Żywiecki na wycieczkę naukową. Oprócz łyku lekcji ekologii, przyrody i geografii uczniowie mogli uczestniczyć w biegach na orientację. W Międzybrodziu Żywieckim mogliśmy zobaczyć odkrywkę fliszu karpackiego.

Następnie udaliśmy się do Żywca nad rzekę Koszarawę.

Z mostu na Sole, na ul. Dworcowej w Żywcu, mogliśmy patrzeć na miejsce, w którym do Soły uchodzi jej największy dopływ – Koszarawa. Bezpośrednio do ujścia podeszliśmy od tego mostu ścieżką biegnącą wzdłuż Soły. Warto zobaczyć to rzeczne ujście, położone na wys. 344 m n.p.m., by zauważyć, że w zasadzie oba cieki są sobie równe szerokością. Soła góruje nad Koszarawą powierzchnią dorzecza, przepływem, liczbą dopływów, ale gdyby geograficznie i hydrograficznie poszczęściło Koszarawie się w beskidzkiej krainie, to ona byłaby ważniejszą rzeką. Wystarczy podać fakt, że w miejscu ujścia Koszarawa ma ok. 33 km długości, a Soła ok. 40 km, czyli niewiele więcej.

Po spacerze nad rzeką Koszarawą udaliśmy się do autokaru i następnie przejechaliśmy przez przepiękne górskie miejscowości: Węgierska Górka, Milówka do Rajczy.

 Najpierw trasa naszej wędrówki wiodła Doliną Nickuliny, a naszym celem była „Chata na Zagroniu”. Trasę, która prowadziła nas żółtym szlakiem pokonaliśmy w ciągu 30 minut!!! Pogoda tego dnia zrekompensowała nam trudy wędrówki. Świeciło słońce, było ciepło, bezwietrznie… Maszerując, podziwialiśmy wspaniałe widoki i piękną beskidzką przyrodę. Kiedy już wszyscy uczestnicy dotarli do „Chaty na Zagroniu” zarządzony został dłuższy postój i zorganizowano biegi orientację. Następnie był ognisko z gorącymi napojami i pieczonymi kiełbaskami które po trudach podejścia zboczami Zagronia, smakowały wyśmienicie.

/Mieczysław Kuczab/